Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
20 postów 25 komentarzy

Tomasz J.Ulatowski

Tomasz J. Ulatowski - inżynier i ekonomista, zwolennik "szkoły austriackiej", bezpartyjny wolnościowiec http://www.e-ulatowski.pl, członek stowarzyszenia Wolni Obywatele

Dziecko wrogiem Europy...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zastanawiam się, czy taka ma być właśnie ta „zjednoczona Europa przyszłości”, która więcej litości przejawia wobec bezpańskich psów niż wobec niedołężnych starców, albo chorych dzieci...

Polska na szczęście jest jeszcze krajem katolickim, w którym dzięki Bogu nie brak jak na razie ludzkiej wrażliwości i ofiarności, które niosą potrzebującym pomoc. Choćby  za pośrednictwem różnych fundacji i akcji pospolitego ruszenia, czy nawet tak zwyczajnie… po sąsiedzku. Póki co – jak sądzę – znakomita większość z nas jest gotowa walczyć o życie i zdrowie bliźniego, bez względu na jego wiek, płeć, status społeczny, poglądy itp. Czasem nawet wbrew jakiejkolwiek nadziei…

Są jednak w Europie kraje, gdzie swoiście pojmowana „nowoczesność”, „postępowość”, czy jak ją tam zwał – kreuje już zupełnie inne „wzorce norm moralnych” i „społeczną wrażliwość”.  Oto bowiem w Holandii w majestacie prawa dokonuje się eutanazji (a mówiąc wprost – dobijania!) już nie tylko wobec ludzi dorosłych, zwłaszcza  tych w podeszłym wieku i schorowanych – co jeszcze kilkanaście lat wstecz słusznie bulwersowało nawet tamtejszą opinię publiczną – ale  objęto nią także… chore noworodki i niemowlęta.
Według oficjalnych danych, w Holandii na 2500 przypadków zalegalizowanego ludobójstwa rocznie – 600 stanowią medycznie wymuszone zgony najmniejszych dzieci.
Podstawą prawną eutanazji dorosłych jest tamtejsza ustawa –  Assisted Suicide Act, obowiązująca w Niderlandach od 1 kwietnia 2002r., na mocy której uważana za dorosłą osoba (jak się okazuje już w wieku powyżej 16-tu lat!) ma prawo zażądać w tzw. stanach terminalnych, skrócenia swoich cierpień poprzez śmierć  z rąk lekarza. O ile jednak u dorosłych wymagana jest wyraźna zgoda pacjenta, o tyle wobec dzieci stosuje się eutanazję… na życzenie rodziców, często  „odpowiednio uświadomionych” przez personel medyczny i massmedia.
Dzieci zgodnie z przepisami są podzielone na trzy grupy: te, które „wkrótce umrą mimo terapii”, te co wprawdzie mogą przeżyć, ale „jakość ich życia będzie niska” oraz takie, co do których „diagnoza nie jest obiecująca”   (tzn. nie wymagające intensywnej terapii, ale dotknięte „znacznej skali cierpieniem”) . W tzw. protokole z Groningen, legalizującym uśmiercanie noworodków –  najbardziej bulwersująca, bo dająca podstawę do manipulacji, jest owa definicja „skali cierpienia”, po której można uznać eutanazję za uzasadnioną i konieczną. Według niej dziecko daje oznaki ogromnego i trudnego do zniesienia bólu poprzez… „wzrost ciśnienia krwi, płacząc i wijając się”. Co więcej – w opinii tamtejszych sztandarowych etyków, jak zwłaszcza niejaki prof. Peter Singer - eliminowanie z rodziny i społeczeństwa dziecka dotkniętego kalectwem jest właściwe i moralne, ponieważ noworodki w ogóle nie powinny mieć statusu „osoby” , a także „posiadanie dziecka chorego może być destrukcyjne dla matki jak też źle wpływać na rozwój jego rodzeństwa”.
Pierwsze przypadki dzieciobójstwa na życzenie rodziców lub za namową lekarzy, mające miejsce w latach 90-tych - dotyczyły takich schorzeń, jak rozszczep kręgosłupa, wodogłowie oraz choroba genetyczna zwana trisomią13 (powodująca anomalie budowy ciała i narządów wewnętrznych). Protokół z Groningen nie spotkał się z jednoznacznym potępieniem ze strony władz Unii Europejskiej, znalazł natomiast swoich entuzjastów i wykonawców w kolejnych krajach poza Holandią – na razie tylko w  Belgii i Wielkiej Brytanii.
Zastanawiam się, czy taka ma być właśnie ta „zjednoczona Europa przyszłości”, do której tak dążyliśmy i którą teraz dzielnie i ofiarnie mamy we wszystkim popierać…  Europa, która więcej litości przejawia wobec bezpańskich psów niż wobec niedołężnych starców, albo chorych dzieci i taką postawę każe uważać za normalną… Czy w Polsce na pewno nie musimy mieć podstaw do obaw?..

U nas na szczęście takie dzieci chce się ratować wszelkimi możliwymi siłami, czego przykłady znajdziecie Państwo choćby pod następującymi adresami, warto by je może zadedykować Holendrom…

http://www.fakt.pl/Moja-Majeczka-bedzie-miala-raczki,artykuly,143377,1.html 

http://szczecin.blogx.pl/2012/02/10/koncert-dla-mai/

KOMENTARZE

  • nie nam to oceniać,
    jezeli rodzice decyduja sie na cos takiego, to jet to tylko ich wybor.
    Zdaja sobie sprawe jak trudno jest utrzymac takie dziecko przy zyciu, albo jak trudno zyc z takim dzieckiem, to sa bardzo trudne wybory.
    Czesto matka, rodzice pozostawieni sa sami sobie, zyja w nedzy bo musza sie zajmowac 24 godz. na dobe takim dzieckiem, mozna cos takiego znalec w naszej telewizji chociazby u slynnej p. Jaworowicz.
    Poziom instsytucji panstwowych powolanych do tego celu jaki jest wszyscy wiemy,
    Jakze czesto jest tak ze natura sam chce sie pozbyc niepelnosprawnego plodu, ale medycyna na sile podtrzymuje ciaze w imie jakich wyzszych celow. Po co.
    Opieka nad takim dzieckiem wymaga bardzo wiele, nie wszystkich na to stac , glownie psychicznie jak rowniez materialnie.
    Zeby oceniac takie postawy trzeba byc przy tym bardzo blisko, a wielu ludziom sie wydaje ze jak sie potepi zabroni jest good, nie zdajac sobie sprawy co przezywaja rodzice takiego dziecka,
    Kiedys dzieci umieraly nagminnie, wystarczylo polepszyc warunki higieniczne, warunki materialne i stal sie cud.
    Dawniej religia i kosciol nie plakal nad tym, tylko powtarzal Bog dał Bog wział, a czescia Boga to wszyscy jestesmy. I my te prawa tworzymy.
  • Każdy odpowie.
    Po to Bóg dał nam świadomość byśmy mogli brać na siebie odpowiedzialność za swoje czyny .
  • To już EGUENIKA
    Hmmm według mnie to nie eutanazja a już eugenika.
  • @Liviel 10:26:35
    Jakby to byla eugenika, to rodzice tyc dzieci byliby juz wysterylizowani, albo w ogole by ich nie bylo na swiecie.
    Swietne wyjasnienei i historie powstania pogladow czystosci rasowej mozna znalezc w Wikipedii.
    Hitler nie był pierwszy, a i Polacy mieli w tym nurcie swoj wklad.
  • @towarzysz 12:46:56
    "Poziom instytucji państwowych powołanych do tego celu..." - No więc właśnie tutaj dotykamy jednej z przyczyn, mianowicie - "upaństwowienia miłosierdzia". Przez to, że "państwo" stworzyło tzw. opiekę społeczną, która -jak się nam zdaje - "powinna" przejąć na siebie nasze naturalne obowiązki wobec bliźnich (...w końcu bierze za to nasze pieniądze), czujemy się jakby rogrzeszeni i zwolnieni z problemu. Naturallny "porządek rzeczy" przez wieki był jednak inny - im mniej było "misericordii" ze strony możnych tego świata, tym bardziej zwykły człowiek czuł się odpowiedzialny za ułomnego bliźniego przed Bogiem i ludźmi. Określenie "boni frater" miało realny sens. Ludzie czuli, po co żyją i zdawali sobie sprawę, że takie moralne wybory przed jakimi stawia ich życie (w ich rodzinach, a także po sąsiedzku) są tymi najważniejszymi momentami. Momentami, na które Ktoś z Góry właśnie najbardziej patrzy. W końcu po co żyjemy?.. Ludzie po prostu kiedyś inaczej liczyli się z Bogiem !... Dziś wyraźnie komuś to przeszkadza...

    "Opieka nad takim dzieckiem wymaga bardzo wiele, nie wszystkich na to stac , glownie psychicznie jak rowniez materialnie" - to tylko nam wydaje się, że.. "mamy prawo by wygodnie spęzić życie", a zapominamy, że ono jest w istocie "egzaminem", który zdajemy przed innymi i Bogiem... A już kompletnie zapomnieliśmy, że "nieszczęście w rodzinie" nie jest sprawą wyłącznie tej konkretnej rodziny (cyt."Żeby oceniac takie postawy trzeba byc przy tym bardzo blisko, a wielu ludziom sie wydaje ze jak sie potepi zabroni jest good, nie zdajac sobie sprawy co przezywaja rodzice takiego dziecka"). Pozdrawiam...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031